Codziennie dziesiątki wiadomości, ktoś czeka pod domem, śledzi Twoje profile?

To nie „upór w zalotach” – to przestępstwo

Kilkadziesiąt telefonów w ciągu dnia, wiadomości o trzeciej w nocy, komentarze pod każdym zdjęciem na Instagramie, samochód stojący pod domem, gdy wracasz z pracy. Osoby, które tego doświadczają, bardzo często słyszą od otoczenia: „przesadzasz”, „on/ona po prostu nie może się z tym pogodzić”, „daj mu/jej czas”. Tymczasem polskie prawo od dawna ma na to jedno, precyzyjne słowo: przestępstwo.

Co dokładnie jest przestępstwem

Zgodnie z art. 190a Kodeksu karnego, kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby dla niej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia albo istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

„Uporczywe nękanie” to w praktyce nie jedno zdarzenie, lecz powtarzalność i długotrwałość działania – seria telefonów, wiadomości, wizyt, śledzenie w mediach społecznościowych, wysyłanie prezentów wbrew woli adresata, kontaktowanie się z rodziną czy pracodawcą ofiary, śledzenie fizyczne czy obserwowanie miejsca zamieszkania. Nie trzeba przy tym udowadniać żadnej groźby wprost – wystarczy, że zachowanie sprawcy obiektywnie uzasadnia u ofiary poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia, albo istotnie narusza jej prywatność.

Ten sam przepis (art. 190a § 2 k.k.) obejmuje też tzw. kradzież tożsamości – podszywanie się pod inną osobę i wykorzystywanie jej wizerunku lub danych, przez co wyrządza się jej szkodę majątkową lub osobistą (np. zakładanie fałszywych profili w mediach społecznościowych).

Jeśli następstwem nękania jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, ustawa przewiduje surowszą odpowiedzialność – karę pozbawienia wolności od 2 do 15 lat (art. 190a § 3 k.k.).

To Ty decydujesz, czy sprawa trafi do prokuratury

Ściganie przestępstwa stalkingu następuje na wniosek pokrzywdzonego (art. 190a § 4 k.k.) – oznacza to, że policja czy prokuratura nie wszczną postępowania z urzędu, dopóki osoba pokrzywdzona wyraźnie tego nie zażąda. To ważne, bo wiele osób rezygnuje z reagowania, bo nie wie, że sprawa w ogóle zależy od ich decyzji, albo boi się eskalacji. W praktyce złożenie takiego wniosku jest pierwszym i koniecznym krokiem do pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej.

Jak się przygotować, zanim pójdziesz na policję

Skuteczność sprawy o stalking w ogromnej mierze zależy od materiału dowodowego. Warto systematycznie gromadzić:

  • zrzuty ekranu wiadomości, komentarzy, e-maili – z widoczną datą i danymi nadawcy,
  • billingi i historię połączeń,
  • nagrania (jeśli sytuacja na to pozwala i nie narusza to dodatkowo prawa),
  • notatki z datami i opisem zdarzeń – kiedy, gdzie, co się wydarzyło, czy byli świadkowie,
  • zaświadczenia lekarskie lub psychologiczne, jeśli nękanie odbiło się na zdrowiu.

Nie tylko sprawa karna

Równolegle do postępowania karnego pokrzywdzony może dochodzić ochrony na drodze cywilnej – jako naruszenia dóbr osobistych (art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego), żądając zaniechania działań, przeprosin czy zadośćuczynienia pieniężnego. Sąd karny, skazując sprawcę, może też orzec środek karny w postaci zakazu zbliżania się do pokrzywdzonego na wskazaną odległość lub zakazu kontaktowania się (art. 41a k.k.) – co w praktyce daje realną, egzekwowalną ochronę.

Nie musisz z tym zostawać sam

Wiele osób doświadczających nękania odwleka reakcję, bo nie jest pewne, czy to, czego doświadcza, „wystarczy” prawnie. Jeśli czujesz się śledzony, zastraszany lub nękany – niezależnie od tego, czy sprawcą jest były partner, sąsiad czy ktoś obcy – pomogę ocenić sytuację, przygotować wniosek o ściganie i skompletować dokumentację, a w razie potrzeby będę reprezentować Cię jako pełnomocnik pokrzywdzonego w postępowaniu karnym.